Usługa języka migowego
A A A

To, co pozostaje… Andrzej Banachowicz

Andrzej Banachowicz To, co pozostaje…

Kuratorka wystawy Anna Hlebowicz

Na zdjęciu widoczny jest dyptyk Andrzeja Banachowicza zatytułowany „Comparatio V”. Praca składa się z dwóch kwadratowych, abstrakcyjnych kompozycji zestawionych obok siebie. Obie części utrzymane są w malarskiej, fakturalnej stylistyce, z wyraźnymi śladami koloru, światła i przetarć. Lewa część ma cieplejszą tonację, z przewagą odcieni brązu, beżu, błękitu i bieli. Prawa część jest bardziej kontrastowa, z mocnymi akcentami granatu, błękitu, turkusu i ciemnych partii. Całość sprawia wrażenie zapisu materii, światła i czasu.

Andrzej Banachowicz, Comparatio V (dyptyk), druk na aluminium (dibond), praca w dwóch częściach o wymiarach 100 × 100 cm każda, 2024 (fot. Zachar Szerstobitow)

Andrzej Banachowicz należy do grona najważniejszych polskich artystów związanych z tkaniną unikatową. Jednak od dawna jego sztuka nie mieści się w tym jednym, prostym określeniu. Tkanina pozostaje dla niego ważnym punktem odniesienia, inspiracją do dalszych działań. Jest raczej miejscem, z którego wychodzi myślenie o obrazie, przestrzeni, materii i obecności człowieka.

Tytuł wystawy w Galerii Test: To, co pozostaje dobrze otwiera ten obszar twórczości. Można go odczytać jako pytanie o ślad, pamięć i resztę doświadczenia, które nie znikają mimo upływu czasu. W pracach Banachowicza znaczenie często rodzi się właśnie z tego, co zwykle jest niezauważane: z faktury, ciężaru, fragmentu, powracającego motywu, z napięcia obecnego w materii dzieła. Szczególnie wyraźnie widać to w monumentalnej instalacji tkackiej Ecco Signum z 2015 roku, w której splot sizalu, wełny, lnu, bawełny i wiskozy staje się nie tylko konstrukcją materialną, lecz także nośnikiem znaków, śladów i pamięci.

Na zdjęciu widoczna jest wielkoformatowa tkanina unikatowa Andrzeja Banachowicza zatytułowana „Ave Silentio Muzarum”. Praca ma poziomy, panoramiczny układ i utrzymana jest w stonowanej, niemal monochromatycznej gamie czerni, szarości i bieli. Kompozycja przypomina fragment ściany, zapis pamięci lub ślad dawnej przestrzeni. Widać w niej przenikające się pasy, przetarcia, ciemne prostokątne pola oraz delikatne linearne znaki. W centralnej części pojawia się odręczny napis „Ave Silentio Muzarum”, który wzmacnia refleksyjny, medytacyjny charakter pracy. Całość sprawia wrażenie materialnego zapisu ciszy, czasu i śladów pozostawionych w strukturze tkaniny.

Andrzej Banachowicz, „Ave Silentió Muzarum”, tkanina unikatowa (bawełna/ sizal/wełna/wiskoza, wymiary:205 x 390 cm), 2019 (fot. Zachar Szerstobitow)

Artysta porusza się między tkaniną, instalacją, obiektem przestrzennym i fotografią. Zmienia środki, ale wraca do pytań, które od lat organizują jego twórczość. Co zostaje po przeżyciu? Jak obraz może mówić o czasie? Jak forma może przechować emocje, wspomnienia i napięcia, których nie da się łatwo nazwać? Jak sztuka może pokazać to, czego nie umiemy w prosty sposób zwerbalizować? Banachowicz nie odpowiada na te pytania wprost. Raczej zostawia je w strukturze pracy, w rytmie powtórzeń, w relacji między powierzchnią a ukrytym znaczeniem.

W centrum tej twórczości jest człowiek. Czasem widoczny, częściej obecny pośrednio: jako znak, cień, wspomnienie albo ślad obecności. Prace Banachowicza nie działają przez natychmiastowe wrażenie. Są spokojne i oszczędne. Nie zatrzymują widza spektakularnym efektem, ale raczej zapraszają do uważnego patrzenia. Ich sens odkrywa się powoli, w kontakcie z detalem, gestem, powierzchnią i powtórzeniem. Nie prowadzą widza za rękę. Tworzą przestrzeń, w której można się zatrzymać i pozwolić, by obraz działał na odbiorcę.

Ważnym wątkiem w praktyce artysty jest powracanie do wcześniejszych realizacji. Andrzej Banachowicz fotografuje wybrane fragmenty swoich dawnych tkanin i instalacji, przetwarza je cyfrowo, a następnie przenosi na aluminium w formie wydruków. Ten gest nie jest prostym powtórzeniem. Dawne prace zostają uruchomione na nowo. Zmienia się ich skala, światło, materialność i sposób oddziaływania.

W tym sensie artysta traktuje własny dorobek jak żywe archiwum. Wraca do niego, by zobaczyć, co jeszcze może z niego wyniknąć. Interesuje go moment przejścia: między tkaniną a obrazem, między obiektem a fotografią, między materialnym fragmentem a nową formą wizualną. To, co kiedyś było częścią splotu, staje się obrazem. To, co miało ciężar materii, zyskuje świetlistość i dystans.

Na zdjęciu widoczna jest wielkoformatowa tkanina unikatowa Andrzeja Banachowicza zatytułowana „Viva et me ama M.M.O.”. Praca ma poziomy, panoramiczny układ i abstrakcyjny charakter. Kompozycja zbudowana jest z przenikających się plam, linii i faktur, które tworzą wrażenie zapisu ruchu, materii i czasu. Dominują jasne partie bieli, beżu i szarości, przełamane mocniejszymi akcentami błękitu, granatu, czerni, ochry i rdzawego oranżu. W strukturze tkaniny widoczne są ślady gestu, przetarcia oraz fragmenty przypominające zapis odręczny lub znaki wpisane w powierzchnię pracy. Całość ma dynamiczny, ale jednocześnie medytacyjny charakter i łączy w sobie wrażenie pejzażu, mapy oraz materialnego śladu pamięci.

Andrzej Banachowicz, „Viva et me ama M.M.O.”, tkanina unikatowa (bawełna / sizal / wełna / wiskoza, wymiary: 200 x 400 cm), 2016 (fot. Zachar Szerstobitow)

Twórczość Andrzeja Banachowicza wyrasta z doświadczenia pracy z materiałem, z wyczucia konstrukcji i z myślenia przestrzennego. Jednocześnie twórca nie pozwala, by medium go ograniczało. Przekracza granice tkaniny, ale się od niej nie odcina. Przeciwnie, właśnie z jej właściwości – ze splotu, faktury, miękkości i pamięci materiału – wyprowadza kolejne rozwiązania.

To, co pozostaje można więc czytać jako wystawę o pamięci, przemianie i powrocie. O tym, co trwa w obrazie, w materii, w geście artysty. Ale także o tym, co zostaje w nas po spotkaniu z dziełem. Dlatego twórczość Banachowicza jest ważna nie tylko dla historii polskiej tkaniny artystycznej. To również istotny głos w sztuce współczesnej – tam, gdzie medium staje się sposobem mówienia o czasie, pamięci i o tym, co nie znika mimo przemijania.

Anna Hlebowicz 

 

 

Andrzej Banachowicz (ur. 1952 w Nowej Soli) — artysta, profesor doktor habilitowany, od 1980 roku związany z Uniwersytetem Artystycznym im. Magdaleny Abakanowicz w Poznaniu, gdzie prowadził działalność dydaktyczną i pełnił liczne funkcje akademickie, w tym kierownika pracowni oraz prorektora. W latach 1973–1978 studiował w Państwowej Wyższej Szkole Sztuk Plastycznych w Poznaniu, uzyskując dyplomy z wyróżnieniem w pracowniach prof. Jana Berdyszaka i prof. Witolda Gyurkovicha. Jego zainteresowania obejmują tkaninę artystyczną, instalacje i obiekty przestrzenne. Od kilku lat tworzy również wykorzystujące przetworzone fragmenty wcześniejszych realizacji obrazy fotograficzne drukowane na metalu. W 2019 roku został odznaczony Złotym Medalem „Zasłużony Kulturze Gloria Artis”.

 

Patroni medialni:

Polskie Radio RDC

Pismo Artystyczne „Format”
do góry