A A A

ZOFIA GLAZER. Przedmioty ciszy

 

Profesor zwyczajny, dyplom w Pracowni Litografii na Wydziale Grafiki ASP w Warszawie w 1974 r.
Prowadziła Pracownię Rysunku na Wydziale Rzeźby macierzystej uczelni. Zajmowała  się malarstwem, rysunkiem, litografią.

Brała udział w wielu wystawach ogólnopolskich i międzynarodowych w kraju i za granicą, oraz zagranicznych prezentacjach sztuki polskiej, m. in.: Ogólnopolskich Wystawach Grafiki w Warszawie, Międzynarodowych Triennale Grafiki w Krakowie (nagroda) Lublianie Mulmuse, Frechen, Heidelbergu, Biella Menzon, w Festiwalu Malarstwa w Cagne Sur-Mer, Warszawskich Festiwalach Sztuk Pięknych, wystawach Grafiki Polskiej w Belgradzie, Bazylei, Tokio, Paryżu, Mariańskich Łaźniach, w Konkursie “Wobec wartości” w Muzeum Diecezjalnym w Katowicach, w Warszawskim Miesiącu Malarstwa.
Wielokrotna laureatka Konkursu Warszawska Grafika Miesiąca, Grand Prix Młodej Grafiki Polskiej w Poznaniu. Prace artystki znajdują się w zbiorach Archidiecezji Warszawskiej, Muzeum Grafiki w Kopenhadze, Muzeum Narodowym w Poznaniu, Wrocławiu, Warszawie, Muzeum Ziemi Przemyskiej, Muzeum Warmii I Mazur w Olsztynie.

 

 

„Najczęściej przedstawianym motywem w grafikach Zofii Glazer są dłonie. One określają koncepcję obrazu tak, jak w rzeczywistym procesie realizacji, sprawność ręki artysty decyduje o sposobie zobrazowania myśli. Dłonie ukształtowane intencją artystyczną, zatrzymane w trakcie ruchliwej gestykulacji, wymownym gestem wyrażają idee, koncepcje i emocje. Dla wyrazistości przesłania, rezygnują nawet z właściwej sobie anatomii. W konsekwencji, układy dłoni podporządkowane myśli, wyrażają bogate treści.”

 

 

„Prace malarskie Zofii Glazer kontynuują opowieść o człowieku, uzupełniają jego obraz. Przedstawiają go w kontekście światła przede wszystkim. Jest w tym malarstwie człowiek otoczony światłem i tylko dzięki niemu istniejący, człowiek „Zapatrzony w serce światła, w ciszę…”, używając słów Eliota. Jest w tych obrazach i mrok, który raz ogarnia człowieka i pozostawia go w cieniu, innym razem eksponując światło, wskazuje kierunek wyjścia. Zsyntetyzowane formy w jej obrazach, określone są płaszczyzną i smugą koloru częściej niż rysunkiem. Malowane postacie stają się widoczne dzięki rozświetleniom tła, przyjmują to światło i odbijają, smugami własnego światła rozświetlają tło. Ta artystyczna wizja człowieka zespolonego z własnym otoczeniem, wzmocniona zostaje formalnymi cechami budowania całości obrazu.”

Eugeniusz Smoliński Wrocław 15.01.1997 r.

 

 

do góry