A A A

Portret Artysty – Łukasz Rudecki

 

 

Łukasz Rudecki urodził się w 1979 roku w Radomiu. W Radomiu mieszka i tworzy. Studiował w Katedrze Sztuki Politechniki Radomskiej (obecnie Wydział Sztuki Uniwersytetu Technologiczno-Humanistycznego w Radomiu). Dyplom z wyróżnieniem z Malarstwa w Pracowni prof. Aleksandra Olszewskiego, aneks z Grafiki Warsztatowej w Pracowni dr. hab. Krzysztofa Wyznera.
W 2009 r. na podstawie rozprawy przygotowanej pod kierunkiem prof. Jana Trojana, zatytułowanej N-FIGURY. Konkret, aluzja, symbol w moim malarstwie otrzymał stopień doktora sztuk plastycznych. W 2018 r. otrzymał stopień doktora habilitowanego.
Od 2008 roku jest zatrudniony w Katedrze Malarstwa i Rysunku na Wydziale Sztuki macierzystej uczelni – najpierw jako asystent, następnie od 2010 roku jako adiunkt, a obecnie na stanowisku profesora Uczelni.
Uprawia malarstwo sztalugowe, małą formę malarską oraz malarstwo ścienne. Zrealizował dwanaście wystaw indywidualnych (Kielce, Radom, Siedlce, Szczecin, Łódź, Magdeburg, Warszawa). Uczestniczył w około siedemdziesięciu wystawach zbiorowych (m.in. Berlin, Częstochowa, Koszyce, Toruń, Rzeszów, Szczecin, Warszawa, Zakopane), na których był czterokrotnie nagradzany. W 2019 r. zrealizował autorski mural inspirowany twórczością Hieronima Boscha w Magdeburgu w Niemczech.
Jest laureatem licznych Nagród, m.in. Nagrody Urzędu Miasta Sandomierza w konkursie Przedwiośnie 30 (2007); nominacji do nagrody na 22. Festiwalu Polskiego Malarstwa Współczesnego w Szczecinie (2008); Nagrody Wojewody Mazowieckiego, Prezesa Rady Ministrów oraz Nagrody Kwartalnika „Format” na 43 Salonie Zimowym, Ogólnopolskim Triennale Sztuki (2014); Nagrody BWA w Rzeszowie na 5 Triennale Polskiego Malarstwa Współczesnego Jesienne Konfrontacje w Rzeszowie (2019). Dwukrotnie otrzymał Stypendium artystyczne Prezydenta Miasta Radomia (2007 i 2011).

 

 

CREDO

Koncepcją mojego malarstwa jest intrygująca mnie konfrontacja dwóch różnych sposobów obrazowania. Z jednej strony jest to twór osadzony na warsztatowym, akademickim modelu. Tu dominuje wnikliwa obserwacja natury oraz rzetelność i dokładność jej określenia, połączona ze światłocieniem oraz modelunkiem tworzącym przestrzeń obrazu. Z drugiej zaś strony to XX-wieczne koncepcje zrywające z dotychczasowym pojmowaniem obrazu, odrywającego niejako od odniesienia do wizualnej rzeczywistości i czyniące niezależnym podmiotem w poszukiwaniu czystości formy, doprowadziły do jej uproszczenia. Obraz stał się odrębnym bytem, wytworem wyobraźni artysty. W moim przypadku ów odrębny byt nie oznacza eskapistycznego przymusu. Czyli nie jest ucieczką od natury za wszelką cenę. Obraz zatem jest dla mnie połączeniem inspirującej wciąż natury, przetworzonej do własnych formalnych celów i skomponowaniem całości tak, aby w wyniku tego powstało oryginalne w wyrazie dzieło. Świat malarstwa to dla mnie przestrzeń komplementarna. Pojmuję ją jako integralną część mnie oraz mojej wyobraźni. Ten świat zawiera elementy niezbędne do normalnego funkcjonowania. Otaczającą rzeczywistość postrzegam jako permanentny, potencjalny obiekt inspiracji malarskich. Patrzę i kolekcjonuję w pamięci kształty i kolory, by następnie zapisywać je w postaci malarskiej impresji. Ewolucja towarzysząca powstawaniu kolejnych zapisów to codzienna droga, cenne doświadczenie w kształtowaniu oryginalnej osobowości twórcy. Dwubiegunowość, niejednoznaczność, aluzyjność, tajemniczość, zestawianie z pozoru czasem sprzecznych wartości to moje malarskie klimaty, obszary, które wciąż penetruję w poszukiwaniu nowych lądów. Tak konstruuję moją sztukę. Każdy etap tej konstrukcji jest istotny. Jest zmysłowym przeżyciem, które przelewam na płótno. Moje malarstwo należy do nurtu sztuki figuratywnej, ważna jest tu postać, przestrzeń i światło – tak w prosty, a zarazem szczególny sposób ukształtowana wizualna opowieść jest w zasadzie swoistym autoportretem wewnętrznym.

 

 

  • Jaki był pierwszy impuls w Pana życiu, który sprawił, że zaczął Pan zajmować się sztuką? Pierwsze wydarzenia – przyczyna zauroczenia sztukami pięknymi.

Dlaczego zajmuję się sztuką? Trudno odpowiedzieć na to pytanie wprost. Nie pochodzę z rodziny o tradycjach artystycznych. W związku z tym nie miałem żadnych ułatwień czy presji. Nie przypominam sobie też żadnego konkretnego impulsu, który sprawił, że dokonałem takiego wyboru. Przyszło to w sposób naturalny. Trochę jak miłość od pierwszego wejrzenia. Pojawia się i nic z tym już nie możemy zrobić.

  • Jaka jest główna idea Pana sztuki? Jakie są inspiracje?

Moje malarstwo na przestrzeni lat zmienia się. Nie na zasadzie gwałtownych przemian, lecz raczej na drodze dyskretnej ewolucji. Tematy, które poruszam w warstwie narracyjnej, wciąż ogniskują się wokół uniwersalnego ujęcia cielesności (aktu) – rzadziej portretu. Pomimo tego, że dotyczą swoistego studium natury i mają odniesienia do klasycznego studium malarskiego, są moją własną wybiórczą interpretacją. Posiadają one wewnętrzną konstrukcję wywodzącą się z konkretów, na których skupiam uwagę. Także wybranych wizerunków, form i linii, które łączę (harmonizuję) płaszczyzną kolorów. Choć malarstwo niewątpliwie wiąże się z aspektem metafizycznym czy też duchowym, sam proces malarski nie jest dla mnie związany ze stanem uniesienia czy jakiejkolwiek egzaltacji. Niewątpliwie jednak proces malowania wymaga wyjątkowego skupienia. Chociaż nie interesuje mnie odtwarzanie rzeczywistości to właśnie z realności czerpię swoje inspiracje. Otaczającą rzeczywistość postrzegam jako permanentny, potencjalny obiekt inspiracji malarskich. Kolekcjonuję w pamięci kształty i kolory, by następnie zapisywać je w postaci malarskiej impresji.

  • Dlaczego głównie akurat tą dziedziną sztuki zajmuje się Pan? 
Dlaczego ta właśnie dziedzina jest tak wyjątkowa w osobistym odczuciu?

Wydaje mi się, że to zapadło gdzieś w sferze mojej podświadomości. Odkąd jednak pamiętam malarstwo budziło we mnie najwięcej emocji. Z pewnością wiąże się to z odczuwaniem koloru lecz także i z przekonaniem, że malarstwo jest po prostu ważne.

  • Jak przebiega proces twórczy? Od czego zaczyna się proces tworzenia dzieła sztuki w Pana przypadku?

Proces twórczy w moim przypadku wydaje się nieskomplikowany. Codzienne, niemal rytualne czynności pracy malarza związane są z mało spektakularną pracą, jednakże całkowicie absorbującą mentalnie. Zaczynam zwykle od przygotowania szkiców koncepcyjnych, które pomagają mi wybrać kompozycję czy tonację kolorystyczną. Bywa, że podpieram się fotografią, jednakże motywy starannie selekcjonuję i wybieram takie, które uważam za interesujące pod kątem wykorzystania w obrazie. Kolejny etap to komponowanie i żmudne poszukiwanie pożądanego efektu na obrazie. Czasem odkładam obraz by wrócić do niego po jakimś czasie.

  • Jaki artysta/artyści najbardziej wpłynął/wpłynęli na Pana życie twórcze?

Odkrywanie świata historii sztuki jakie rozpocząłem we wczesnej młodości otworzyło przede mną całe spektrum zróżnicowanych postaw artystycznych, które chłonąłem. Pierwszy ślad, który pamiętam zostawiła z pewnością we mnie wystawa Jacka Malczewskiego oglądana ze szkolnymi kolegami we wczesnych latach 90-tych. Niezwykle inspirujące były także wizyty w Muzeum Sztuki Współczesnej u pana Mieczysława Szewczuka, tworzącego wtedy dużą kolekcję sztuki współczesnej, gdzie poznawałem klasyków malarstwa polskiego. Niezwykle ważne były także dla mnie wszelkie wyjazdy artystyczne po europejskich galeriach. Pamiętam jak duże wrażenie zrobili na mnie malarze Szkoły weneckiej. Ostatnio uświadomiłem sobie, że niezwykle ważny jest dla mnie nurt geometryczny w malarstwie. Być może dlatego, że studiowałem u profesorów, tworzących w tym nurcie a choć sam wybrałem nieco inną drogę ślad pozostał.

  • Jak postrzega Pan i jaką rolę Pana zdaniem pełni w sztuce aspekt edukacyjny?
 Jakie miejsce zajmuje w Pana twórczości?

O ile aspekt edukacyjny nie jest wyłącznym gwarantem uprawiania sztuki to jednak dobrze prowadzony może być czynnikiem decydującym. Niezwykle ważne jest budowanie dobrej relacji, mistrz-uczeń. Młodzi ludzie czasem potrzebują zwykłego wsparcia. Warsztatu, zasad, reguł, można nauczyć. Znacznie trudniej z określeniem istoty czym jest dla mnie sztuka czy wsparciem w znalezieniu własnej drogi. Moje doświadczenia w tej materii są jak najbardziej pozytywne.

  • Filozofia miejsca i czasu, w którym Pan tworzy?

Miejsce i czas w dużej mierze determinują kim jesteśmy dlatego zapewne też mają duży wpływ na sztukę. Chociaż w dobie globalizacji, informatyzacji o wiele łatwiej pokonywać bariery przestrzeni, odległości co z kolei powoduje, że sztuka wychodzi poza swój kontekst lokalny. Wydaje mi się jednak, że pomimo permanentnych zmian jakie zachodzą w świecie filozofia czasu i miejsca, w którym tworzę jest uniwersalna. Dotyczy fundamentalnych wartości, które bez względu na rozwój cywilizacyjny dotyczą każdego człowieka niezmiennie.

 

  • Co dla Pana znaczy i jak przebiega zwykły dzień w Pana życiu?

Poszczególny dzień w moim życiu określony jest rytmem działania, co wiąże się z wykonaniem określonych czynności. Zwyczajne i oczywiste. Jednak takie zadaniowe myślenie pozwala łatwiej mi znosić codzienność. Powtarzalność, monotonia, codzienne rytuały trochę usypiają, dlatego malując w pracowni staram się chociaż mentalnie nie poddawać rutynie i zniechęceniu.

  • Co jest największą przeszkodą na Pana drodze twórczej? Jakie w ogóle przeszkody napotyka artysta? 
Które są najtrudniejsze? I jak je pokonuje?

Myślę, że te przeszkody są w dużej mierze uniwersalne. Z jednej strony uciekamy od codzienności, szukając więcej czasu dla siebie a z drugiej strony spełniamy się poprzez relacje z drugim człowiekiem. Presja życia rodzinnego czy zawodowego nie ułatwia spokojnej pracy twórczej. Myślę, że znalezienie złotego środka jest tutaj dobrym rozwiązaniem.

 

  • Gdybym nie był artystą to…

Nigdy nie zastanawiałem się nad alternatywnym rozwiązaniem. Chyba dobrze jest tak jak teraz.

 

  • Portret Artysty – nasz projekt online powstał w odpowiedzi na ostanie wydarzenia na świecie i na fakt przeniesienia wielu działań do wirtualnej rzeczywistości. Czy ta sytuacja wpłynęła na Pana twórczość? Jeśli tak to w jaki sposób? Może pojawiły się jakieś całkiem nowe pomysły?

Pomimo tego, że moja praca ma odzwierciedlenie głównie w moim wnętrzu to nie jestem całkowicie wolny od wpływu zdarzeń i sytuacji tzw. zewnętrznej. Wydarzenia związane ze światem realnym – zewnętrznym w dużej mierze wpływają na uwarunkowania duchowe – wewnętrzne. Poczucie niepewności oraz rozedrganie emocjonalne wyostrzają, intensyfikują odbieranie bodźców. Co ciekawe destabilizacja może sprowokować imperatyw twórczy. Nowe realia wymusiły stan dla mnie naturalny a mianowicie odosobnienie w pracowni. Pozytywnym aspektem całej sytuacji jest możliwość spokojnej pracy nad nowymi obrazami, nowymi cyklami. Jednak staram się nie komentować rzeczywistości swoimi obrazami.

 

  

 

 

   

 

 

do góry