A A A

grupa Od… do… – A między nami przestrzeń

W pracach artystek grupy Od…do… rzeczy zwyczajne nabierają niezwyczajnego, zaskakującego wymiaru.

                                                                   Dariusz Leśnikowski

 

 

 

Grupę artystyczną Od…do… tworzy pięć kobiet, łódzkich artystek. Jedynym wspólnym mianownikiem jest fakt ukończenia przez wszystkie autorki Akademii Sztuk Pięknych im. Władysława Strzemińskiego w Łodzi.

Zatem może być uprawnionym określenie, że piątka artystek z grupy Od…do… stanowi archipelag odrębnych, ukształtowanych, ale stale dryfujących wysp, których zainteresowania i uprawiana forma sztuki dają się opisać następująco:

             od malarstwa do instalacji,

             od reliefu do rzeźby,

             od rzeźby do obiektu,

             od dosłowności do zmysłowości,

             od iluzji do wizji,

             od metafory do abstrakcji,

             od klasycznie rozumianego warsztatu do poszukiwań „nowej gramatyki“ artystycznego języka.

 

 

JOANNA APANOWICZ

Zawsze intrygowało mnie zestawienie materiałów, ich faktura i rytm. Ceramika pozwoliła mi przenieść te poszukiwania w trzeci, a książka artysty nawet w czwarty wymiar, gdyż pojawia się w niej czynnik czasu. Moje prace przybierają formy, które wynikają z ich wewnętrznej konstrukcji i fizyczności. Uważam, że pozwala to pokazać naturalne piękno, będące odbiciem surowej prawdy otaczającego nas świata.

Znalezione, zapamiętane, okruchy przeszłości
każdy z nich kiedyś zaistniał.

  

 

ALEKSANDRA MAŃCZAK

Moje „menki” to właściwie zakamuflowane autoportrety, z rekwizytami z własnego, domowego podwórka. Te o tematyce roślinnej składały się z cennych prezentów (jak ananas z uprawy Oranżerii Parku Księcia Pücklera w Bad Muskau) lub były celowo skompletowane (jak w Mojej Florze).

Jak to zrobić, żeby stworzyć portret, ale bez fizycznej, cielesnej, idealnie nierealnej powłoki? Jak opowiedzieć coś, na przykład o erotomance bez ciała? Zadanie całkowicie karkołomne. Do stworzenia „erotomanki” sięgnęłam do obrazów starych mistrzów, zapożyczyłam 420 fragmentów z ich dzieł.

Seria „menek” zawiera w sobie paradoks. Unikając dosłownej cielesności, posługuję się jednak dosłownymi fotograficznymi obrazami rekwizytów. Celem jest wywołanie u odbiorcy żartobliwej aluzji, odwołującej się bardziej do zmysłowości niż dosłowności. Sens żartu rodzi się tu na gruncie spekulatywnego umysłu, niematerialnej sfery skojarzeń.

       

 

MILENA ROMANOWSKA

Dominującym motywem mojego ostatniego cyklu malarskiego jest „grodzenie”, które odczytywać można na różnych poziomach interpretacyjnych. Przedstawiony na pierwszym planie obrazu płot czy kratownica jest przeszkodą niepozwalającą widzowi na dostęp do iluzyjnej rzeczywistości kryjącej się za nią. Wykreowany na płótnie świat nie może objawić się w pełni, widzialny jest tylko szczątkowo, fragmentarycznie lub całkowicie znika przesłonięty szczelną zasłoną. Ta ostatnia prowokuje zarazem oko widza do poszukiwania, docierania do tego co ukryte. Dychotomia przegrody i zasłoniętego przez nią drugiego planu przywołuje pytanie o status samego obrazu oscylującego między mimetyzmem
a materialnością, między płaskością powierzchni a iluzyjną głębią „okna na naturę” według teorii Albertiego.

     

 

ELŻBIETA SZCZEBLEWSKA

Pomysły na obrazy odnajduję w różnych okolicznościach, a od jakiegoś czasu w świecie dźwięków, wolnym i bezpiecznym. Czasem muzyka jest tylko pretekstem wyzwalającym i gimnastykującym wyobraźnię. O ile do tej pory była tylko inspiracją (mniej lub bardziej), to obecnie stało się inaczej. Nagły impuls zdecydował, że powodem i silnym wewnętrznym nakazem powstania ostatnich prac są utwory Zygmunta Krauze. Częste ich słuchanie i poznawanie wyzwoliło pokusę malowania równolegle do…

   

 

 Joanna Wiszniewska-Domańska

Bohaterem moich prac jest człowiek, metaforyczna podróż przez życie, człowiek jako poeta i marzyciel, a zarazem konstruktor i realizator swoich marzeń…

Główne miejsce w mojej działalności artystycznej zajmują rysunek i grafika. Z nich właśnie wywodzą się inspiracje do kolażu, książki artystycznej i obiektów. Interesuje mnie „pejzaż wewnętrzny”, wyobraźnia i indywidualny sposób widzenia świata, w którym znajdują swe odbicie istotne problemy i pytania egzystencjalne. Moje zainteresowanie światem wewnętrznym człowieka wiąże się ściśle z wieloletnim zainteresowaniem psychologią, surrealizmem i arteterapią.

 

do góry