A A A

ANNA KACPRZAK. Fantasmagoria

Urodziłam się  w Warszawie, w rodzinie artystów od pokoleń. Równocześnie ukończyłam wydział Konserwacji i Restauracji Dzieł Sztuki, na kierunku konserwacja malarstwa oraz studia pedagogiczne. Z pracy konserwatorskiej czerpię precyzję i umiejętności porozumienia z drugim twórcą poza słowami i czasem. Cenię sobie tradycję malarską i kunszt warsztatowy. Spełniam się malując, rysując ilustracje, tworząc grafiki, prowadzę zajęcia artystyczne z dziećmi i dorosłymi. Współtworzę szkołę Produkcji Wnętrz i Designu. Uprawiam również ceramikę. Istotnym zajęciem jest czas jaki poświęcam na rysowanie ilustracji dla dzieci. Z książką dziecięcą wiążę najbliższą przyszłość. Jestem doktorantką na warszawskiej ASP, na Wydziale Grafiki. Swoje prace wykonuję w pracowni warsztatu grafiki ze szczególnym uwzględnieniem techniki serigrafii. Pomagam w zakresie kształcenia, przygotowuje absolwentów do świadomego i odpowiedzialnego realizowania własnych koncepcji artystycznych w dziedzinie grafiki sitodruku. Praca i przebywanie w pracowni jest moim istotnym bodźcem kreacyjnym w procesie dydaktycznym i twórczym. Praca twórcza jest świadectwem mojej dojrzałości artystycznej i wyznacza dalszy kierunek mojego rozwoju. Swoje prace pokazuję na wystawach indywidualnych i zbiorowych od 2006 roku.

Anna Kacprzak

    

Już sam tytuł, „Fantasmagoria”, sugeruje coś nadrealnego. Łączy z szeroką gamą odniesień, w których przestrzeń lasów, łąk, parków czy mokradeł to portal do świata legend i ballad. Jak w powiastce Kraszewskiego o kwiecie paproci, wierszach Bolesława Leśmiana czy poetyckich opisach Bruno Schulza. Wodzeni kuszącymi zdobyczami bohaterowie przedzierają się przez zwodnicze, wijące się gdziekolwiek nie spojrzeć krzaki, łodygi, liście. Wyobraźnia pracuje w sposób szczególnie wytężony, wrażliwość na bodźce wzrasta. Prace Anny Kacprzak są jak migawki z fantastycznej wędrówki przez gęste zarośla, a realizm przedstawień i racjonalność naszego osądu zostają zakwestionowane choćby poprzez wykorzystanie nieoczywistych, intensywnych barw – różu czy elektryzujących błękitów. Nic nie jest w pełni takie, na jakie wygląda…

Natalia Dorocka

 

 

 

do góry