A A A

Noc muzeów 2016

W tym roku odbyło się spotkanie z artystą Dariuszem Kacą.

 

Dariusz Kaca urodził się w 1960 roku w Kutnie. Obecnie pracuje na stanowisku profesora nadzwyczajnego oraz kierownika Pracowni Technik Drzeworytniczych i Książki Artystycznej na Wydziale Grafiki i Malarstwa w łódzkiej Akademii Sztuk Pięknych. Zajmuje się grafiką, książką artystyczną, rysunkiem i malarstwem.

Straznik swietlistej sfery, linoryt, 100x70 Dariusz Kaca Wystawa Grafiki, drzeworyt, linoryt Galeria Test Warszawa Kwiecień Maj 2016 baner

Prezentował prace na 32 wystawach indywidualnych oraz na 250 wystawach zbiorowych krajowych i zagranicznych. Wielokrotnie nagradzany za twórczość w dziedzinie grafiki i książki artystycznej na międzynarodowych oraz ogólnopolskich konkursach. Na wystawie w Galerii Test zaprezentowana zostanie kolekcja grafik z ostatnich lat. Artysta mówi, że jest to swego rodzaju podsumowanie jego badań nad łączeniem dwóch tradycji graficznych: europejskiej i japońskiej. „Będzie to przekrój moich zainteresowań tematycznych, których owocem są grafiki o zróżnicowanym formacie, wykonane metodą drzeworytu japońskiego. Będą linoryty drukowane farbami typograficznymi o dużym formacie oraz obiekty graficzno-malarskie łączące te dwie tradycje graficzne”.

Dariusz Leśnikowski w katalogu Graficzny obraz nieba pisze: „W ostatnich pracach Dariusz Kaca także pyta o odwieczną logikę świata i prawdy pierwotne. Jego grafiki to nadal Wielki spektakl na niebie, ale oddany przy pomocy czerni i bieli lub, rzadziej, kompozycji barwnej zbliżonej do monochromu. Tak jakby artysta chciał wyrazić przekonanie, że wspaniałość wszechrzeczy nie wymaga krzyku, lecz ciszy, zadumy i pokory. Zastosowane środki wyrazu paradoksalnie powodują, że przekaz i tak wydaje się niewiarygodnie bogaty. Dariusz Kaca buduje swój wspaniały i złożony wszechświat bardzo precyzyjnie z sąsiadujących obok siebie – gęsto zapełniających płaszczyznę – regularnych, drobnych elementów modularnych. Każdy z nich jest znakiem ingerencji grafika, niewielkim zadrażnieniem powierzchni matrycy, śladem kreacji. Od pierwszego dotknięcia rylcem ma miejsce przejścia z bezkształtu w formę, już po pierwszym ruchu – z niczego jawi się coś, nadbudowywane wokół tego inicjacyjnego ruchu sprawczego. Stworzony przez artystę moduł, maleńka cząsteczka budująca na płaszczyźnie jego kosmos, jest jak atom bądź jego składowe, które decydują o budowie całej rzeczywistości.”

do góry