A A A

KACPER PIENIEK – NIKODEM ROSIŃSKI

Proceder malowania skupia się na kolorze w sposób oczywisty, kolor tworzy coś, co można nazwać układem nerwowym obrazu. W malowaniu staje się czymś koniecznym. Czy można żyć i cokolwiek odczuwać, jeśli jest się pozbawionym tego układu?

Apoloniusz Węgłowski

 

Kacper Pieniek i Nikodem Rosiński to dwaj twórcy, którzy przez ostatnie lata przygotowywali się do obrony prac magisterskich w dziedzinie Malarstwa w Pracowni „Światło i Kolor” prof. Apoloniusza Węgłowskiego na Wydziale Sztuki Mediów warszawskiej Akademii Sztuk Pięknych. Wystawa w Galerii Test podsumuje ten etap poszukiwań twórczych młodych artystów, dając im jednocześnie okazję do konfrontacji z szerszą publicznością.

 

Kacper Pieniek urodził się w Ciechanowie. Mieszkał w Płońsku do czasu ukończenia szkoły średniej. W 2013 rozpoczął naukę w Business School in Warsaw gdzie uzyskał specjalizację w grafice komputerowej. W tym samym czasie pełnił staż na stanowisku grafika komputerowego w lokalnej gazecie Wirtualny Płońsk. W roku 2014 był wolontariuszem w Fundacji Zmiana. W 2017 roku ukończył Akademię Sztuk Pięknych w Warszawie z specjalizacji fotografii cyfrowej. W czasie studiów był członkiem Samorządu Studentów ASP w Warszawie. W 2018 roku rozpoczął pracę w Telewizji Polsat na stanowisku asystenta grafika komputerowego Maestro. Rok później zmienił miejsce pracy na stanowisko retuszera zdjęć w  firmie Final Touch. Obecnie przygotowuje się do obrony pracy magisterskiej z malarstwa na ASP w Warszawie na wydziale Sztuki Mediów pod okiem prof. Apoloniusza Węgłowskiego.

 

Moje doświadczenie związane z malarstwem olejnym wiąże się z momentem, kiedy przyszedłem do Pracowni światła i koloru prof. Apoloniusza Węgłowskiego. Zafascynowała mnie autonomia techniki malarskiej i w rezultacie końcowy efekt, który można dzięki niej uzyskać i który bezpośrednio oddziałuje na odbiorcę. Malarstwo mnie oczarowało.

Władysław Tatarkiewicz w swojej książce pt. „Parerga” podzielił przeżycie estetyczne na momenty skupienia i oddanie się marzeniom. Jego wnioski i spotkanie z malarstwem w Pracowni prof. Apoloniusza Węgłowskiego  obudziły we mnie wewnętrzną konieczność malowania, która przerodziła się w materialny gest.

Pierwsze prace odnosiły się do drogi (szachownica w perspektywie, nad którą unoszą się chmury) którą zacząłem podążać. Perspektywa linearna prowadziła odbiorcę w głąb obrazu.

Następne prace wywodzą się z onirycznych przeżyć. Raz ujrzane we śnie zjawiska, zacząłem dekonstruować na papierze, komponować na nowo, nadając im formę, kontrast i światło. 

W pewnym momencie prace przyjęły charakter graficzny. Tj. ostre krawędzie odebrały obrazom ich malarskość. Był to jeden z moich problemów, z którymi musiałem się zmierzyć.

Najbliższymi mi kolorami są błękity (błękit pruski, ultramaryna francuska), które rezonują z moją duszą. Stwarzają głębię, do której mam słabość i w której chcę się zanurzyć. Poszukuję dla siebie samego bliskich mi  barw. Inspiracje przy ich wyborze czerpię z natury, a rzadziej od innych malarzy, takich jak chociażby, lubiani przeze mnie, Matisse czy Hopper.

Przez pięć lat mojej pracy, mój gest malarski przybierał wiele form. Raz bywał prosty, a raz skrywał się za kompozycją. Pozostaje on jednak niezmiennie zgodny z moim wewnętrznym uczuciem, płynie z serca, które nim kieruje, ale także umysłu, który stara się go zrozumieć.

  

 

 

Nikodem Rosiński urodził się w Warszawie. Pierwsze kształcenie z zakresu sztuki rozpoczął w liceum ogólnokształcącym im. Miguela de Cervantesa ucząc się w klasie plastycznej. Od 2014 roku jest studentem Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie. W 2017 roku obronił pracę licencjacką tworzoną pod okiem dr. Katarzyny Stanny. Studia magisterskie rozpoczął równolegle na macierzystej ASP oraz w Instytucie Edukacji Artystycznej, gdzie w lutym 2020 roku obronił dyplom magisterski z rzeźby w pracowni profesora Macieja Zychowicza. Obecnie przygotowuje się do obrony pracy magisterskiej na wydziale Sztuki Mediów w pracowni Światło i Kolor, pod okiem prof. Apoloniusza Węgłowskiego.

 

      
 
 
Doświadczenie kontuzji niewątpliwie było punktem zwrotnym w moim życiu. Po raz pierwszy doświadczyłem tak krępującej słabości własnego ciała. Pierwszym efektem pracy w kontekście tematu granicy był dyplom z rzeźby, który obroniłem w lutym 2020 roku. Pomimo mijających już trzech lat od nieszczęśliwego wypadku, temat jest we mnie nadal silnie żywy, czego efektem jest moja praca dyplomowa. W obrębie malarstwa staram się szukać połączeń własnych doświadczeń z wiedzą nabytą w pracowni profesora Apoloniusza Węgłowskiego. Próbuję stale szukać rozwiązań formalnych inspirując się między innymi artystami wymienionymi w owej pracy, łącząc własne doświadczenia z praktyką nabytą na przestrzeni ostatnich pięciu lat.
 
 

 

 

do góry